44. BIESZCZADZKI WYŚCIG GÓRSKI: POWIEDZIELI PO ZAWODACH

KBiela-biesz1

44. Bieszczadzki Wyścig Górski mocno rozbudził apetyty zawodników i kibiców na kolejne rundy sezonu 2018. 107 zawodników, którzy stanęli do pierwszego podjazdu, skutecznie zadbało o to, żeby tłumom widzów na trasie nie zabrakło wrażeń.

Rekordowo wysoka frekwencja zawodników i wakacyjna, słoneczna pogoda sprawiły, że zawody w Załużu były nie tylko atrakcyjnym pod względem widowiskiem sportowym, ale też świetnym sposobem na aktywne spędzenie weekendu. Z tej szansy skorzystało w tym roku wyjątkowo dużo kibiców.

sponsorenault


Zobacz także:

SPORT

44. BIESZCZADZKI WYŚCIG GÓRSKI


 

Tegoroczna edycja imprezy mogła się pochwalić wyjątkowo silną obsadą w najwyższych klasach. Dzięki wspólnemu rozgrywaniu czterech cykli, na linii startu kibice mogli zobaczyć niezwykle mocną międzynarodową stawkę kierowców i bogatą kolekcję samochodów wyścigowych.

A oto co powiedzieli po zawodach.

KBiela-biesz2

Konrad Biela (Bielaplast Race & Rally Team – Renault Clio Sport): To był naprawdę szalony weekend. Mimo tego, że jeździliśmy już trochę na testach to perspektywa pierwszego podjazdu, już na zawodach, była mocno stresująca. Nasz tegoroczny egzemplarz Clio jest mocniejszy i o wiele lżejszy, co w połączeniu z jego wymiarami wymusza zupełnie inny styl jazdy. Na nowo musiałem się uczyć punktów hamowania, a przełamanie się na trasie w Załużu, że można hamować dużo później wymaga naprawdę dużo odwagi. Z każdym podjazdem jechało się pewniej, co widać najlepiej po osiąganych czasach. Nadal uczymy się samochodu, ale wyciągamy ważne wnioski, więc będzie coraz lepiej. Na Magurę przyjedziemy jeszcze mocniejsi. Z Załuża pozostaną piękne puchary i jeszcze piękniejsze wspomnienia. Dziękuje wszystkim, którzy wspierali mnie w ten weekend, bo wypracowaliśmy wspólnie doskonały wynik. Już nie mogę się doczekać kolejnych kilometrów w Clio, a za ogromne emocje Bieszczadzkiego Wyścigu Górskiego dziękuje rywalom, kibicom i wszystkim partnerom: Kotelnica Białczańska, Firma Budowlana Hebda, Terma Bania, BielaPlast, Domalik folie samochodowe, Hotel Bania, Gmina Szaflary Serce Podhala, TVP 3 Kraków, Pinscher, Piotr Materniak Motorsport, Budmax, Professional Detaling Zakopane, Pralnia Białka, Lis Car, Podhale24.pl, Buchti.pl Promotion, AMS Race & Rally Car Service oraz Strama Paliwa Stacja i Myjnia Samochodowa z Szaflar.

KBiela-biesz3

Waldemar Kluza (Kluza Racing Team – Skoda Fabia): Wracamy z Załuża z mieszanymi uczuciami. Cieszy wynik wywalczony w czołówce, ale celem było przedłużenie serii zwycięstw w Bieszczadach. W ten weekend częściej niż na rywalach musieliśmy skupiać na walce z ustawieniami samochodu. Dawno już nie musieliśmy takich problemów technicznych, więc tym trudniej się z tym pogodzić, ale niestety taka już specyfika tego sportu. Daliśmy z siebie wszystko i mocno pracowaliśmy na każdy zdobyty punkt. Myślami jesteśmy już w Małastowie. Przesunął się w czasie mój debiut za kierownicą nowej Fabii, ale podjęliśmy decyzję, że Załuż będzie ostatnim sprawdzianem nowego samochodu budowanego przez Rexteam. Czasy, jakie w ten weekend notował Veroslav napawają dużym optymizmem na dalszą część sezonu. Od kolejnego weekendu będziemy mieć do dyspozycji doskonały sprzęt. Wspólnie z naszymi partnerami ROWE Motor Oil, Stalco, Jania Construction, GT-Bergmann, AutoCzesciValdi.pl, Solne Miasto Wieliczka, Powiat Wielicki, Rally-Tech, UMA Fotografia i Buchti.pl Promotion wracamy do walki od rund w Magurze.

GGlazowski1

Gabriel Głazowski (Peugeot 205 GTi): Start w Bieszczadach przerósł moje oczekiwania i wyobrażenia o wyścigach górskich. Nie sposób opisać emocje, jakie towarzyszyły mi przez cały miniony weekend. Stres był ogromny, ale z kolejnymi przejazdami rosła frajda z jazdy. Rywalizacja sportowa to jedno, ale potem zjazd do serwisu w szpalerze wiwatujących kibiców i cała atmosfera, jaka panuje na zawodach sprawia, że bycie tutaj w roli zawodnika to po prostu mega przeżycie! Nie uniknęliśmy też trudnych chwil, gdy wydawało się, że awaria wykluczy nas z dalszej jazdy. Nie wiem, jak chłopaki z EvoTech poradzili sobie z naprawą w tak krótkim czasie, ale wykonali mega robotę. Jesteście wielcy! Jeśli oceniać wynik to nie ukrywam, że miałem większy apetyt, ale wiem, że teraz cenniejsze jest doświadczenie. Mocno pracowaliśmy nad ustawieniami, żeby lepiej przystosować się do wyścigowych warunków. To niesamowite, jak wiele elementów w samochodzie i w stylu jazdy ma znaczenie, gdy walka toczy się o tysięczne części sekundy. Przede mną jeszcze dużo pracy, ale podejmę się tego z wielką przyjemnością. Z każdym przejazdem czasy były coraz lepsze, więc już mamy pierwsze efekty i obraliśmy dobry kierunek. Mamy już ułożony plan i pomysły co poprawić przed startem w Magurze. Puchary wywalczone w Załużu będą nas w tym mocno motywować! Dziękuje wszystkim za pomoc w przygotowaniach – chłopakom z EvoTech i Buchti.pl, tak jak całej liście partnerów, którzy w tym debiucie mi zaufali: ASC Auto System Complex i Limak Auto Spa, Głazowski & Łyczko – mistrzowie Polski we fryzjerstwie, BudaFest Langosz, Kamelleo wulkanizacja, Machiko Sportswear oraz bielsko.biala.pl.

Wojciech Myszkier: Załuż w tym roku okazał się dla mnie bardzo pozytywny. Niedługo przed weekendem pojawiło się parę problemów i do ostatniej chwili pracowaliśmy nad samochodem. Prawda jest taka, że gdyby nie moi przyjaciele, którzy wspierają mnie od lat, to nie doszłoby do tego startu. Wracałem z Bieszczad, jako lider klasy, więc cały wysiłek przyniósł piękny efekt. Początki były nerwowe, ale chyba nie da się, żeby wyglądało to inaczej – taki urok tego sportu. Wrażenia z jazdy wszystko zrekompensowały. Brakowało mi tych emocji. Słońce przyciągnęło do Załuża tlumy kibiców, na czym bardzo zyskało całe widowisko, chociaż dla mnie zmiana pogody i deszcz przed ostatnim podjazdem były sprzyjające. Warunki udało się wykorzystać z korzyścią dla nas, dzięki czemu wchodzimy w sezon z ważną zaliczką punktową. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby każdy kolejny weekend był dla mnie równie udany. Za emocje Załuża dziękuje kibicom, rywalom i przyjaciołom z AMS, Petro Market i KJK Tools.

MTochowicz1

Michał Tochowicz (ProfiAuto Racing Team – Peugeot 106 Maxi): Wynik z pierwszego wyścigowego weekendu jest co prawda daleki od naszych ambicji, ale mimo wszystko ten start zapamiętamy pozytywnie. Wyjeżdżamy z Załuża z diametralnie innym nastawieniem niż rok wcześniej, gdy po awarii silnika wróciliśmy do domu już w sobotę. Teraz przejechaliśmy wszystkie podjazdy i maksymalnie wykorzystaliśmy czas na zawodach. To przede wszystkim charakterystyka skrzyni spowodowała, że nie mieliśmy możliwości nawiązać walki z czołówką. Niższa prędkość maksymalna okazała się za dużą przeszkodą we włączeniu się do rywalizacji, ale mocno pracowaliśmy nad ustawieniami. Jestem pod wrażeniem wiedzy i zaangażowania ekipy EvoTech. Ten weekend umocnił mnie w przekonaniu, że skorzystanie z obsługi ustrońskiej firmy to właściwa decyzja. To wszystko zaprocentuje w dalszej części sezonu, na którą czekamy z dużym optymizmem. Już teraz, wspólnie z partnerami: ProfiAuto, MOTO Flotą i Studiem Optycznym 44 zapraszamy na wyścig w Magurze Małastowskiej.

ŁKopiec1l

Łukasz Kopiec (ProfiAuto Racing Team – Toyota Starlet GT Turbo): Debiut w Toyocie nie obył się bez kłopotów. Na podjazdach w warunkach „bojowych” pojawiły się problemy z hamulcami i sprzęgłem. W pewnym momencie wydawało się, że będziemy musieli się wycofać, ale Stanlej Racing szybko opanował sytuację. Gdy wszystko odpowiednio pracowało, zaliczyliśmy kilka dobrych czasów. Nasz nowy projekt trzeba nadal rozwijać, ale weekend w Załużu pokazał potencjał. Wiemy nad czym przede wszystkim musimy popracować przed kolejną eliminacją. Bieszczadzka impreza w tym roku była szczególnie widowiskowa, a piękna pogoda spotęgowała pozytywne emocje. Mam nadzieję, że zdobyte puchary to dobra prognoza przed Magurą, gdzie wspólnie z ProfiAuto i Moto Flotą pojawimy się mocniejsi. Dziękujemy kibicom za wyjątkową atmosferę, jaką stworzyli w Załużu.

Radek_Cwiec11

Radek Ćwięczek (Peugeot 208 R2): Pierwsze tegoroczne zawody za nami. Przywożę z Załuża dużo doświadczenia, które mam nadzieję z każdym kolejnym podjazdem będzie owocować lepszymi czasami. Analizując on-board z pierwszego sobotniego treningu i ostatniego niedzielnego podjazdu, widać duży krok do przodu. Oczywiście droga jeszcze daleka, ale wydaje się, że idę w dobrym kierunku. Oba dni wygrane wśród samochodów R2 oraz 3 miejsce w Mistrzostwach Polski w grupie A jak i Mistrzostwach Europy CEZ w dywizji 2 niedzielnej części zawodów dodały nam wszystkim „paliwa” do dalszego rozwoju! Samochód oraz nowy serwis – Car Speed Racing spisywali się znakomicie i myślę, że obie strony są zadowolone ze współpracy. Teraz czekam już na Magurę, mam nadzieje że czas szybko będzie płynął, bo już chciałbym móc jechać naszym R2 Dziękuje bardzo wszystkim moim partnerom: Catkop, Finish-A, Oem + Tuning Center Kraków za tegoroczne wsparcie! Jeszcze przed Magurą, będziecie mogli z bliska zobaczyć naszego małego lwa, podczas krakowskiego Moto Show już w najbliższy weekend. Zapraszam na stoisko OEM + Tuning Center Kraków, gdzie dostaniecie od ręki najlepsze kosmetyki samochodowe oraz części do tuningu samochodowego w najlepszym wydaniu! Partnerami zespołu Ćwięczek Sport w sezonie 2017 są Catkop, Finish-A, OEM+Tuning Center oraz Słodko Słone Catering.

Fot.: UMA Fotografia (Agnieszka Wołkowicz), Buchti.pl Promotion, Robert Duszyk