RAJD BARBÓRKA 2013: PIERWSZY RAZ BUBLEWICZA (1980)

bublewicz_duzy

Rok 1980 to pierwsze barbórkowe zwycięstwo legendy naszych rajdów, Mariana Bublewicza. Jeden z najbardziej utytułowanych polskich kierowców wygrywał Barbórkę jeszcze trzykrotnie, w latach 1983, 1987 i 1989.

„Bubel” przez lata był czołowym kierowcą skutecznie rywalizującym nie tylko w Polsce, ale także na europejskich trasach. Wielokrotnie zdobywał tytuły mistrza kraju, w sezonie 1992 wywalczył wicemistrzostwo Starego Kontynentu.


Zobacz także:
RAJDY
RAJD BARBÓRKA 2013


Znalazł się też na priorytetowej liście „A” najlepszych kierowców rajdowych świata, publikowanej przez FIA. Największe sukcesy odnosił z pilotami: Ryszardem Żyszkowskim (który po zakończeniu kariery był też Dyrektorem Rajdu Barbórka) i Grzegorzem Gacem.

Bublewicz w swojej karierze ścigał się wieloma legendarnymi modelami samochodów, między innymi Mazdą 323 4WD, Fordem Sierra Cosworth, a także polskimi maszynami, takimi jak Fiat 125p czy FSO Polonez 2000 Rally. W 1980 roku wygrał Rajd Barbórki prowadząc Opla Kadetta GTE. Kolejne zwycięstwa wywalczył za kierownicą Poloneza i Mazdy.

Marian Bublewicz zmarł w szpitalu, po wypadku, do którego doszło podczas Zimowego Rajdu Dolnośląskiego w 1993 roku. Był zawodnikiem Automobilklubu Polski. Od 2007 roku w Wieliczce organizowany jest Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza.

– Poznaliśmy się na torze w Kielcach, chyba w 1977 roku. Marian jechał wtedy Fiatem 128 3p, a ja byłem jeszcze zwykłym szarym kibicem marzącym o karierze w sporcie motorowym, stawiającym pierwsze kroki w KJS-ach. Wtedy po raz pierwszy widziałem go w akcji na żywo. Do tej pory mam czarno białe zdjęcia, które robiłem, gdy wychodził z ostatniego długiego prawego zakrętu na prostą start/meta. Tak naprawdę poznaliśmy się na jakiejś okręgówce w Warszawie w 1982. Marian jechał Oplem Kadett GTE i był dla mnie już wtedy wielkim mistrzem, a my z Romualdem Chałasem, obecnie prezesem Automobilklubu Polski, byliśmy początkującą załogą. Byłem dumny, że ktoś taki rozmawiał ze mną, szaraczkiem, jak z kolegą! Marian Bublewicz był bardzo lubianym kierowcą i człowiekiem. Zawsze otwarty, optymistycznie nastawiony do wszystkiego, co działo się dookoła. Zawsze bardzo szanował kibiców, a Barbórka jest przecież imprezą, podczas której kontakt z fanami jest bardzo bliski i praktycznie nieograniczony, dlatego starty w grudniowym klasyku były dla niego zawsze bardzo ważnym wydarzeniem – wspomina Grzegorz Gac, który z Bublewiczem wywalczył w 1992 roku tytuł Wicemistrza Europy.

Co wydarzyło się w „barbórkowym” roku 1980?
– w styczniu rozpoczęto odliczanie czasu GPS. Dzisiaj większość kierowców nie wyobraża sobie podróżowania bez urządzenia nawigacyjnego;
– we wrześniu urodził się Tomas Scheckter, południowoafrykański kierowca wyścigowy, syn mistrza świata Jody Schecktera, wielokrotny uczestnik legendarnego wyścigu Indianapolis 500;
– w listopadzie urodził się Francois Duval, belgijski kierowca rajdowy, zwycięzca Rajdu Australii w sezonie 2005 (za kierownicą Citroena Xsara WRC).