RAJD DOLNOŚLĄSKI 2018: KOMENTARZE PO ZAWODACH

rdoln-po1

Druga runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, która rozegrana został z bazą w Zieleńcu, przyniosła – szczególnie w samej końcówce – duże emocje.

O zwycięstwie w 52. Rajdzie Dolnośląskim – Hotel Zieleniec zadecydowało 0,3 sekundy, „wydarte” przez Jakuba „Colina” Brzezińskiego i Kamila Kozdronia w Skodzie Fabii R5 na ostatnim odcinku specjalnym.

sponsorenault


Zobacz także:
RAJDY

RAJD DOLNOŚLĄSKI 2018


 

Końcowe, oficjalne wyniki poznaliśmy po kilku godzinach od momentu wjazdu zawodników na metę, po posiedzeniu Zespołu Sędziów Sportowych. Mieli oni sporo pracy, bowiem nie brakowało kar za potrącenie szykany, co spowodowało kilka przesunięć w klasyfikacji.

A oto co powiedzieli po zakończeniu rajdu.

rdoln-po2

Jakub „Colin” Brzeziński (Automobilklub Polski, GO+ Cars Atlas Wart – Skoda Fabia R5): Jestem zmęczony, to był długi rajd, bardzo wyczerpujący pod względem szukania detali na drodze. Tempo było bardzo duże. Przyznam, że przed ostatnim odcinkiem miałem trochę ułatwione zadanie jadąc jako drugi. A to dzięki śladom opon „Grzybka”. Widziałem, gdzie on hamuje, więc wystarczyło hamować o ułamek sekundy później, aby zdobyć przewagę. Emocje na mecie odcinka w oczekiwaniu na wynik były ogromne. Wygrywamy Rajd Dolnośląski! Podziękowania dla całego temu GO+ Cars oraz partnerów Atlas Ward, Motul Polska, Kartony.pl, Catedral Invest, Rudy Project.

rdoln-po3

Grzegorz Grzyb (Skoda Fabia R5): Rajd był bardzo fajny. Trzy załogi jechały od początku piekielnie szybko. Kończyło się tak: kto wygrywa ostatni OS, to wygrywa rajd. No niestety do góry przegrałem trzy sekundy, w dół juz nie dałem rady odrobić. Musiałem gdzieś popełnić jakieś błędy, choć starałem się jechać czysto. Za tydzień mamy zawody, musiałem jechać bezpiecznie. Ale nie znaczy to, że powoli. Dałem z siebie wszystko. Tak niewiele zabrakło…

rdoln-po4

Tomasz Kasperczyk (Tiger Energy Drink Rally Team – Ford Fiesta R5): Opuszczę ten rajd z mieszanymi uczuciami. Ukończyliśmy go na podium, więc oczywiście przeważają dobre emocje. Cieszę się, że jechaliśmy równo, bez przeceniania swoich możliwości i przygód, które mogą zrujnować nawet najlepszy i najciężej wypracowany wynik. Starałem się znaleźć odpowiednie tempo, by nie pojechać szybciej niż potrafię, bo to żadna sztuka. Z drugiej strony nie byłem w stanie włączyć się w walkę z Grzegorzem Grzybem, Kubą Brzezińskim, a wcześniej także z Miko Marczykiem. Na pewno jednak zrealizowaliśmy plan minimum – w klasie mieliśmy ośmiu rywali, a zdobyliśmy podium i co najważniejsze – awansowaliśmy w klasyfikacji mistrzostw. Podczas Rajdu Nadwiślańskiego czeka nas ciężka walka o utrzymanie, a może także poprawę naszej pozycji.

rdoln-poi23

Łukasz Byśkiniewicz (Automobilklub Polski – Hyundai i20 R5): 5. miejsce w klasyfikacji generalnej Rajdu Dolnośląskiego to nasz najlepszy wynik jaki do tej pory osiągnęliśmy wspólnie z Maćkiem w RSMP. Oczywiście to cieszy i daje zadowolenie, ale wiem, że jeszcze sporo pracy przede mną, aby wydobyć potencjał Hyundaia i20 R5. Najważniejsze, że wiem co mam robić, aby przyspieszać i wykorzystywać możliwości takiego auta. Nie na wszystkich odcinkach jechało mi się tak, jak bym tego sobie życzył. Rajd skomplikowany i zróżnicowany. Najpierw piekielnie szybki odcinek Złoty Stok, za chwilę wąski i kręty OS Duszniki Arena. Działo się bardzo dużo, wielu kierowców popełniło błędy. My ich unikaliśmy. Raz za mocno skoczyłem na hopie do mety i nas poobracało. Oprócz tej jednej sytuacji było „po czarnym” ponieważ opony Michelin dobrze trzymały. Cieszę się, że za chwilę kolejny rajd i szybko wrócę za kierownicę i20 R5. Przerwa potrwa niecałe 3 tygodnie. Już teraz zapraszam do Puław na Rajd Nadwiślański. Myślę, że kibice się zorientowali, że warto oglądać tegoroczna zmagania na żywo, jest na co popatrzeć i nie trzeba nikogo namawiać. W tym ekstremalnym widowisku możemy uczestniczyć dzięki partnerom: Kratki.pl, Novol, Tekom Technologia, iPlanet Radom, Michelin, Hyundai Motor Poland, Modesto s.c., szkoła jazdy Best Driver. Dziękuję również grupie TVN za wsparcie medialne, a w szczególności TVN Turbo.

Maciej Wisławski: Jestem wyjątkowo szczęśliwy, że dojechaliśmy do mety w tak trudnym rajdzie i to na tak wysokim miejscu. O trudach tegorocznej imprezy świadczą liczne przygody wielu załóg. Podkreślałem i sugerowałem Łukaszowi, że jeszcze nie czas atakować, mimo że coraz lepiej panuje nad Hyundaiem i20 R5. To bardzo szybkie auto i wymaga sporych umiejętności. Kilometry przejechane podczas tego rajdu bardzo wsparły i rozwinęły Łukasza jako kierowcę- to mnie bardzo cieszy.

rdol_po7

Marcin Słobodzian (Subaru Poland Rally Team – Subaru Impreza STI): Podczas drugiego etapu Rajdu Dolnośląskiego jechało się nam bardzo dobrze. Nie mieliśmy zbędnych żadnych przygód. Pojechaliśmy rozsądnie, mając w głowie myśl żeby przede wszystkich dowieźć to zwycięstwo do mety. Odcinki specjalne były bardzo wymagające, co widać też po ilości załóg które miały problemy na trasie. Nasze tempo w Open N jest od początku sezonu dość dobre. Na tym rajdzie udało się nam wyrobić sporą przewagę, ale cieszy mnie to, że jest więcej samochodów R5 i dużo się tam dzieje, a nam udaje się czasem podpinać pod ich tempo. Przez to możemy szybciej się uczyć, bo m.in. temu służy dobra rywalizacja. W sezonie rajdowym 2018 partnerami Subaru Poland Rally Team są: Keratronik, Eneos, BZ WBK Leasing Grupa Santander, Szkoła Jazdy Subaru, Rodax Budownictwo oraz Pirelli.

Grzegorz Dachowski: Niedzielny etap Rajdu Dolnośląskiego był dla nas bardzo udany. Bardzo dobrze jechało się nam odcinek Rogówek. Marcin go bardzo lubi i tam czuliśmy chyba największą radość z jazdy. Odcinek Duszniki Arena pojechaliśmy bardzo czujnie czy nie uszkodzić Subaru. Nie jesteśmy w pełni zadowoleni z przejazdu Złotego Stoku, bo trochę postraszył nas pierwszy zakręt. Być może zbyt często wracaliśmy na Arenę bowiem wydaje mi się że tam właśnie przejechaliśmy niemal połowę kilometrów OS-wych. Ogólnie bardzo udany dla nas start i bardzo dobry wynik na koniec.

rdol_po8

Maciej Lubiak (Automobilklub Polski – Opel Adam R2): Za nami bardzo fajny rajd. Z pięknymi oesami, kultowym Złotym Stokiem, odcinkiem do którego na pewno każdy ma jakiś sentyment. Szybkie dynamiczne zawody o zmiennych warunkach, charakterystyce. Wczoraj mieliśmy problem, bo wypadliśmy z trasy uszkadzając chłodnicę. Dziś borykaliśmy się ze sprzęgłem, które straciliśmy na dziewiątym oesie. Kolejny rajd Adamem, z każdym kilometrem jesteśmy coraz lepiej wjeżdżeni. Auto choć prowadzi się jak gokart, to bardzo stabilny samochód. Jesteśmy na mecie w Dusznikach, ale myślami już na Rajdzie Nadwiślańskim.

rdoln-po5

Mikołaj Marczyk (Automobilklub Polski, Skoda Polska Motorsport – Skoda Fabia R5): Ten dzień jest dla naszego zespołu niełatwym, natomiast również z takich dni składają się rajdy, które tak bardzo nas ekscytują. Zarówno wczoraj, jak i dziś, wykonywaliśmy założenia, które przy mojej wiedzy o rajdach – niezależnie od tempa jazdy – mogą okazać się dobrymi wynikami, jak i mogą skończyć się poza droga. Jest mi bardzo przykro ze względu na dzisiejsze zdarzenie. Na odcinku Rogówek, który od samego startu przypadł nam do gustu, popełniłem błąd podczas hamowania, zahaczając pobocze drogi. w konsekwencji czego wypadliśmy z trasy i nie mogliśmy kontynuować jazdy. Jestem dumny z pracy całego zespołu i razem jesteśmy juz myślami na Rajdzie Nadwiślańskim. Bardzo dziękuję wszystkim kibicom za wsparcie, którego nam udzielacie – w szczególności w takich chwilach bardzo to doceniam.

Szymon Gospodarczyk
: Wczorajszy dzień skończyliśmy na bardzo dobrym, drugim miejscu w generalce. To wynik, który przed sezonem mógł wydawać się nieosiągalny. Mimo tego do drugiego etapu wystartowaliśmy skoncentrowani. Nie chcieliśmy za wszelką cenę przesadzać i ryzykować, bo cele mamy jasno określone. Mikołaj wykonał świetną pracę, był skupiony na tym, abyśmy dzisiaj stanęli na mecie. Domyślam się, że tak ambitnemu zawodnikowi jak Miko trudno pogodzić się z takimi sytuacjami, jednak to jest dla nas niezwykle ważna lekcja, której teraz musimy wyciągnąć jak najwięcej wniosków.

rdoln-po30

Kacper Wróblewski (Wróbel Rally Team – Peugeot 208 VTi R2): Ciężko mi opisać to co się działo podczas tych dwóch dni rywalizacji. Razem z Jackiem Jureckim stoczyliśmy niesamowitą walkę przez cały weekend. Nie mogłem odpuścić nawet pół kilometra odcinka bo od razu Jacek wychodził na prowadzenie. Kończąc ostatni oes czułem lekki niedosyt, że zabrakło zaledwie 5 sekund do zwycięstwa. Wiedziałem, że straciłem je sumarycznie na dwóch odcinkach, które po prostu odpuściłem. Dopiero na ceremonii mety dowiedzieliśmy się, że Jacek popełnił błąd i uderzył w szykanę. Po doliczeniu kary oddał nam prowadzenie w rajdzie. Nie ukrywam, że bardzo mi przykro, że o wygranej zadecydowała taka sytuacja i że Jacek z Michałem spadli na 2. pozycję, ale niestety takie są zasady i nikt na to nie ma wpływu.Jeżeli chodzi o sam rajd to był on niesamowicie szybki! Nigdy nie jechałem takim tempem. Jedynym minusem tej rundy był odcinek Duszniki Arena, który przejeżdżany aż czterokrotnie był po prostu destrukcyjny dla auta i opon. Dziękuję bardzo kibicom za machanie przy trasie bo było ich naprawdę wielu! A największe ukłony należą się naszym partnerom, dzięki którym mogliśmy ponownie walczyć o podium: Wirtualna Polska, eSky Polska, radio RMF FM oraz całemu teamowi Rallytechnology! Do zobaczenia w Puławach już za niecałe trzy tygodnie!

Jacek Spentany: Drugi rajd sezonu, drugi raz rywalizacja do ostatniego kilometra o zwycięstwo wśród samochodów z napędem na jedną oś! O wyniku na odcinkach decydowały drobne błędy. Na szczęście zarówno my jak i nasi najwięksi rywale nie popełniliśmy takiego, który by zmusił nas do pozostania poza drogą. To kolejny raz dało nam i kibicom mnóstwo adrenaliny i emocji, które tym razem były aż do rampy mety rajdu w Dusznikach Zdrój. Dopiero tam dowiedzieliśmy się, że wygrywamy 52. Rajd Dolnośląski – Hotel Zieleniec, co było spowodowane naliczeniem kary za szykanę naszym największym konkurentom. Niemniej jednak rywalizacja i walka o każdą sekundę Kacpra z Jackiem nadaje niesamowite tempo. Stąd cieszę się, że Kacper do końca rajdu miał chłodną głowę i atakował tam gdzie czuł się pewnie. Nie podejmował zbyt dużego ryzyka. Jesteśmy na mecie i jak się okazało przy pechu rywali wywozimy maksymalną ilość punktów, w tym – podobnie jak na Świdnicy, za Power Stage. Dziękujemy naszym partnerom: Wirtualna Polska, eSky Polska oraz radio RMF FM, że ponownie mogliśmy stanąć do rywalizacji, zespołowi Rallytechnology – za bezawaryjne auto, szpiegom Łukaszowi i „Osłowi” za „perfecto” poprawki w notatkach oraz kibicom za doping! Do zobaczenia na Rajdzie Nadwiślańskim!

rdol_po20


Jacek Jurecki
(Blachdom Plus EvoTech Rally Team – Peugeot 208 VTi R2): Ten start był mieszanką ogromnych emocji. Przez większość czasu bardzo pozytywnych, ale niestety zakończenie już takie nie było. Na mecie odcinka czuliśmy niesamowitą euforię, a wtedy okazało się, że to tak ciężko wypracowane zwycięstwo uciekło. Wiem, że my i cały zespół dał z siebie 100 procent. Momentami jechaliśmy naprawdę wszystko to co potrafimy, bez żadnych rezerw. Stawiliśmy czoła konkurentom, którzy w ten weekend byli piekielnie szybcy. Gratulacje dla Kacpra za jazdę i tempo, które prezentował. Zadecydował jeden moment, o którym nawet nie mieliśmy pojęcia. Niestety w tak trudnej walce błędy się zdarzają, a decydujące są nawet najmniejsze detale. Drugie miejsce to ważne punkty, ale dla nas ten wynik to porażka. Trudno mi opisać, co czujemy, ale trzeba się z tym pogodzić. Dziękuje kibicom, którzy przy każdej okazji tak mocno nas dopingowali i trzymali kciuki. Dziękuje zespołowi za całą ciężką pracę, a wszystkim partnerom za wsparcie i zaufanie – Blachdom Plus, Radex Spółka z o.o. Bielsko-Biała, Ośrodek Wczasowy „Walcownik”, Iwonex-Bud, MobilCar – zabudowa samochodów użytkowych, Albud Okna i Drzwi, ASC i EvoTech.

rdol_po21

Paweł Krysiak (Paweł Krysiak Rally team – Ford Fiesta R200): Jak pokazał 52. Rajd Dolnośląski – Hotel Zieleniec, topowy samochód to nie wszystko. Na zawody trzeba patrzeć nie przez wizję wygranego oesu, ale przez pryzmat mety. Kluczowe jest niepopełnianie błędów i oczywiście kontrolowanie konkurencji. Starałem się na chłodno kalkulować, bo wiedziałem, że ok. 350-konny Nissan Sławka Strychalskiego jest poza naszym zasięgiem na podjazdach i długich prostych. Za to my mogliśmy popisać się na trudnej technicznie Arenie Duszniki, która właśnie nie wybaczała błędów. Bardzo dziękuję za wspaniałą robotę mojemu pilotowi Krystianowi Pachucie, który okazał się nieoceniony także w kwestiach technicznych i w „rajdowej intuicji”. To dzięki jego namowie, pojechaliśmy dodatkowy przejazd odcinka testowego, na którym akurat ukręciła nam się półoś. Gdyby nie ten „ostatni raz”, to pewnie awaria dopadłaby nas na trasie rajdu, a to byłby koniec. Mój i Krystiana Pachuty start w rajdzie był możliwy dzięki wsparciu firm: Forpol – Auto Serwis Świdnica, Tech Plast, Tech-Mol, Kamieniarstwo Zenon Kiszkiel, Hekato Electronics – systemy detekcji gazów, Agencja Reklamowa Geospace, Krause, Nifco Polska, Kebab Ahmed, ZYWER Auto z Niemiec, Stacja Paliw „U Emila”, Męski Świat – Fryzjer i Barber Shop, Opał Maria Gajecka, Er-Tech, Tu się Tworzy, a także Gminy Strzegom, Funduszu Regionu Wałbrzyskiego, Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Invest – Park” oraz Automobilklubu Ziemi Kłodzkiej.

Fot.: Krzysztof Babisz, Maciej Niechwiadowicz, Marcin Kaliszka, Mateusz Banaś, Tomasz Filipiak,