RAJD RZESZOWSKI 2018: MÓWIĄ PRZED STARTEM

rarzesz-przed1

27. Rajd Rzeszowski to piąta runda tegorocznego cyklu Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Organizatorzy przygotowali rekordowe w tym sezonie 176 km tras odcinków specjalnych rozgrywanych w piątek i w sobotę.

Na czwartkowy wieczór przewidziano z kolei start oficjalny na terenie rzeszowskiej Millenium Hall. Przed zawodnikami 11 odcinków specjalnych.

sponsorenault


Zobacz także:

RAJDY

RAJD RZESZOWSKI 2018


 

Tegoroczny rajd zaliczany jest do Rajdowego Pucharu Europy (FIA ERT) oraz mistrzostw FIA CEZ. Na trasie zawodów pojawi się także po raz pierwszy w historii zawodów, plejada aut historycznych, rywalizujących w MOTUL Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski.

rarzesz-przed2

Na opublikowanej liście zgłoszeń 27. Rajdu Rzeszowskiego znalazło się łącznie 79 załóg, w tym cała czołówka polskich kierowców rajdowych oraz kilku zagranicznych gości.

A oto co powiedzieli przed startem imprezy.

Jarosław Noworól (przewodniczący GKSS PZM): Uważam, że z wielu powodów idea zapętlonych odcinków specjalnych jest pomysłem trafionym. Wprowadzając je do polskich rajdów braliśmy przede wszystkim pod uwagą zwiększenie atrakcyjności widowiska dla kibiców, ale także ułatwienie pracy organizatorom przy tworzeniu trasy rajdu. Praktyka pokazała, że przed nami dużo pracy, bowiem nie ma alternatywy dla bezpieczeństwa zawodników i kibiców. Zapętlone odcinki nie mogą mieć także wpływu na wynik rywalizacji sportowej. Dlatego też w rajdowych regulaminach pojawią się istotne zmiany dotyczące organizacji zapętlonych odcinków specjalnych. Bez wdawania się w szczegóły będą to miedzy innymi określone wymogi dotyczące takiej konfiguracji startu do odcinka, aby sędziowie mieli możliwość obserwacji drogi „zamykającej” pętlę. Niezbędny jest także dodatkowy punkt łączności ze starterem usytuowany co najmniej na 500 metrów przed zakończeniem pętli. Bezdyskusyjnym rozwiązaniem są także kieszenie startowe rozdzielające tory jazdy załogi startującej i kończącej pętlę. Specjalistyczne szkolenia nie ominą także ekip sędziowskich, a zwykłe ludzkie błędy nie pozostaną niezauważone. Wprowadzając zmiany korzystamy z doświadczeń i cennych uwag zawodników. Dla nas wszystkich bezpieczeństwo jest najważniejsze.

rarzesz-przed3

Łukasz Biegus (dyrektor 27. Rajdu Rzeszowskiego): Nie muszę chyba nikogo przekonywać, że organizacji zapętlonych odcinków, podobniej jak całej tematyce bezpieczeństwa w rajdzie poświęcamy szczególną uwagę. Wprowadzamy niezbędne zmiany w organizacji zapętlonych oesów. Pierwszego dnia rajdu, czyli w piątek kiedy to wszystkie odcinki są zapętlone załogi będą startowały w odstępach dwu, a nie jednominutowych. Zabieg ten ma na celu zmniejszenie liczby samochodów rajdowych znajdujących się jednocześnie na trasie i zminimalizowanie ryzyka doścignięcia jednego auta przez drugie. To tylko jedno z rozwiązań w poszukiwaniu kompromisu pomiędzy atrakcyjnością widowiska i bezpieczeństwem jego uczestników. Nie mam wątpliwości, że przed nami dwa dni bardzo ciekawej rywalizacji sportowej. Podziwiajmy nieprzeciętne umiejętności zawodników i kibicujmy bezpiecznie.

rrzesz-przed-10

Łukasz Byśkiniewicz (Automobilklub Polski, TVN Turbo Rally Team – Hyundai i20 R5): Bardzo lubię Rajd Rzeszowski i zawsze dobrze się na nim czuje. Debiutowałem tu w 2011 roku, więc dobrze znam specyfikę podkarpackich tras- są genialne, dają dużo radości z jazdy, a do tego wąskie i wymagające dużej precyzji. Po raz pierwszy przemierzać je będę w tak szybkim samochodzie jakim jest Hyundai i20 R5. Rajd zapowiada się imponująco, ponieważ oprócz naszej R5-tki na liście widać jeszcze 10 samochodów tej klasy. Będzie się z kim ścigać. Obecnie zajmujemy świetne miejsce w klasyfikacji generalnej sezonu, a na tym rajdzie punktacja jest podwojona, więc jest o co walczyć. Cel jednak to czerpanie radości z jazdy, bo jak kierowca ma frajdę to i o dobry wynik łatwiej. W trakcie testów wraz z naszym serwisem Kumiega Racing wprowadziliśmy nowe rozwiązania i samochód prowadzi się jeszcze lepiej. Trzymajcie za nas kciuki. Już teraz dziękuję za doping. Podziękowania kieruje także do naszych Partnerów za ich wielkie zaangażowanie. Nasz start możliwy jest dzięki firmom: powracającej do naszego zespołu TEDEX, NOVOL, Kratki.pl, I Planet Radom, Tekom Technologia, Modesto, Michelin, Hyundai Polska telewizji TVN Turbo oraz dołączającej do nas firmy Kwazar.

Maciej Wisławski: Pamiętam pierwszy start z Łukaszem w Rajdzie Rzeszowskim w 2011 roku. Zajęliśmy wtedy 3. miejsce w generalce Rajdowego Pucharu Polski. Teraz stawka jest znacznie wyższa i samochód szybszy. Dla mnie każdy rajd jest bardzo ważny i staram się wywiązać z mojej roli najlepiej jak potrafię. Wiele osób pyta się mnie, jak zniesiemy te ekstremalnie wysokie temperatury w aucie rajdowym pozbawionym klimatyzacji? Otóż to sprawa głowy i psychiki. Trzeba to pokonać i tyle. Wiem, że będzie to świetny rajd. Łukasz podczas testów sprawdził nowe rozwiązania w napędach i bardzo sobie chwalił wypracowane wraz z Kumiega Racing nastawy zawieszenia Hyundaia i20 R5. Zapraszam do Rzeszowa na wspaniały rajdowy weekend, a naszym Partnerom za olbrzymi wkład w naszą rajdową przygodę.

rarzesz-przed4

Wojciech Chuchała (Automobilklub Polski, Subaru Poland Rally Team – Subaru Impreza STI): Cieszę się, że wystartuję w Rajdzie Rzeszowskim za kierownicą Subaru Imprezy w klasie Open N. Moim pilotem będzie Sebastian Rozwadowski. Pojedziemy samochodem w specyfikacji identycznej z tą, którą dysponuje Marcin Słobodzian. Mam nadzieję, że moja przerwa w startach nie odbije się na naszym tempie, a jazda przysporzy wiele frajdy kibicom, bo my będziemy bawić się bardzo dobrze. Przed rajdem zaplanowaliśmy dwa dni testów, które pozwolą mi się ponownie zgrać z autem i przypomnieć sobie specyfikę odcinków na Podkarpaciu.

Sebastian Rozwadowski: Ostatni raz siedziałem na prawym fotelu wyczynowego Subaru w 2008 roku, dlatego jest mi niezmiernie miło, że wystartujemy z Wojtkiem Chuchałą w zespole Subaru Poland Rally Team, który bezsprzecznie jest najbardziej zasłużonym teamem w historii Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Mimo iż Wojtek miał ponad roczną przerwę w regularnych startach nie zamierzamy pełnić na Rajdzie Rzeszowskim roli statystów. Jeśli tylko złapiemy szybko odpowiedni feeling, postaramy włączyć się do walki. Obaj kochamy rajdy, bardzo lubimy w nich startować i jesteśmy już ze sobą zgrani jako załoga.

rarzesz-przed5

Marcin Słobodzian (Automobilklub Galicyjski, Subaru Poland Rally Team – Subaru Impreza STI): Jesteśmy po pierwszym dniu testów przed Rajdem Rzeszowskim i właściwie mamy już ustawiony i sprawdzony samochód. Odcinki specjalne bardzo mi się podobają. Mimo iż są wymagające to lubię takie trasy. Miesięczną przerwę od startów wykorzystałem na przygotowanie kondycyjne. Niemal tydzień spędziliśmy wspólnie z Grześkiem Dachowskim we Włoszech gdzie podpatrywaliśmy trasy imprezy Rally di Roma Capitale pracując na niej jako załoga funkcyjna. Na pewno nie będziemy próbować za wszelką cenę walczyć z Wojtkiem Chuchałą, który na co dzień pełni w zespole Subaru rolę trenera sportowego i dużo nam pomaga w doskonaleniu stylu jazdy. Postaramy się oczywiście być blisko czasowo na poszczególnych odcinkach. Myślę, że to ciekawe doświadczenie zarówno dla mnie jak i dla Wojtka.

Grzegorz Dachowski: Korzystając z faktu iż tegoroczne odcinki specjalne Rajdu Rzeszowskiego są zapętlone chciałbym polecić kibicom szczególnie trzy z nich, na których będą mogli oglądać załogi kilka razy. Numerem jeden jest oczywiście kultowy już OS Lubenia i słynny przejazd przez wodę. Tam zawsze jest ciekawie i widowiskowo, a załogi przejeżdżają tam dwukrotnie. Z pewnością nie mniej atrakcyjny będzie odcinek miejski Podpromie rozgrywany w piątek o godzinie 18.00. Osobiście bardzo podoba się mi także OS Blizianka, więc jeśli ktoś oglądał już Lubenię podczas poprzednich edycji imprezy może tym razem przenieść się właśnie tam. Zapraszamy Was serdecznie na 27.Rajd Rzeszowski.

rrzesz-przed5

Zbigniew Gabryś (Automobilklub Krakowski – Ford Fiesta R5): Przed nami ostatni asfaltowy rajd tego sezonu. 27. Rajd Rzeszowski zaliczany jest do dwóch cyklów FIA (ERT i CEZ), RSMP oraz cyklu HRSMP. Na starcie pojawi się aż 11 samochodów klasy R5 w tym zagraniczni kierowcy walczący regularnie w cyklu FIA ERC. Tempo od samego początku będzie bardzo wysokie. Mistrzostwa Polski wkraczają też w decydującą fazę, chęć porównania się z nowymi zawodnikami, zawsze wyzwala duże sportowe emocje i pokazuje tak naprawdę, jakim tempem jesteśmy w stanie przemieszczać się po odcinkach specjalnych. Lubię wracać na podkarpacie i klasyczne, wymagające oraz wąskie oesy tego Rajdu. To naprawdę jest jeden z trudniejszych rajdów w kalendarzu, nie bez kozery był rundą Mistrzostw Europy. Aby tu wygrać, potrzebne jest duże skupienie, koncentracja i wysoka szybkość połączona z precyzją prowadzenia. Najmniejszy błąd, próba bycia za szybkim na tych wąskich oesach, powoduje z reguły odpadnięcie z rywalizacji. Ostatnie 2 edycje nie były dla nas łaskawe i nie pojawiliśmy się na mecie w Rzeszowie. Tym razem chcemy pojechać mądrze i powalczyć o jak najlepszy wynik. Nasz start możliwy jest dzięki Partnerom: Hydrostal, Kebab Ahmed. Rajdową bronią będzie Ford Fiesta R5 obsługiwany przez www.rallytechnology.com.

rrzesz-przed6

Kacper Wróblewski (Moto Sport Gliwice – Peugeot 208 VTi): Wracamy do rywalizacji w RSMP po wakacyjnej przerwie i od razu z przytupem. Stoimy przed startem do jednego z najtrudniejszych rajdów asfaltowych w Europie. Będzie to dla nas bardzo duże wyzwanie ale to powoduje, że cieszę się jeszcze bardziej na myśl o starcie. Wydaje mi się, że jesteśmy dobrze przygotowani a na pewno bardzo dobrze nastawieni do rywalizacji. Startowałem tu kilka lat temu już dwa razy ale w ramach RPP (Rajdowy Puchar Polski). Stąd mniej więcej znam charakterystykę odcinków. Wczoraj odbyliśmy krótkie testy i tak naprawdę nie pozostaje nam już nic innego jak tylko cieszyć się kilometrami w rajdówce. Miejmy nadzieję, że również w dobrych humorach zakończymy ten rajd. Bardzo dziękuję stajni Rallytechnology za wspaniałe przygotowanie auta i pomoc w doborze ustawień oraz naszym partnerom, dzięki którym tu jesteśmy: Wirtualna Polska, eSky Polska, Finish A Racing Team oraz radio RMF FM.

Jacek Spentany: Zeszłoroczna edycja Rajdu Rzeszowskiego pokazała jak trudne są tu trasy. Zmienna przyczepność asfaltu, zwłaszcza przy wysokich temperaturach, nie oszczędziła wielu załóg. Wszystko wskazuje też na to, że w tym roku ponownie rywalizacja odbędzie się przy podobnej aurze. Czeka nas prawdopodobnie upalny weekend, podczas którego wracamy również do dłuższej formuły rajdów i ścigania się przez dwa dni! Z pewnością będzie dużo jazdy! Stąd należą się na pewno podziękowania dla organizatora, który przygotował odcinki specjalne o długości ponad 180 kilometrów. Rajd Rzeszowski będzie również ostatnią w tym roku asfaltową rundą w RSMP. Dla Kacpra będzie to debiut w tej imprezie w Mistrzostwach Polski a dla mnie start po ośmiu latach na tym terenie! Ostatni raz jechałem tu z Łukaszem Habajem w 2010 roku. Wyzwaniem będzie szybko złapać rytm i odpowiednie tempo, w czym niestety nie pomoże nam za bardzo pozycja na starcie. Jak zawsze liczymy na doping kibiców, sportową rywalizację i dobry wynik na mecie na Rynku w Rzeszowie w sobotnie popołudnie!

JJurecki11

Jacek Jurecki (Automobilklub Beskidzki, Blachdom Plus EvoTech – Peugeot 208 VTI): W ten weekend po raz szósty zmierzę się z Rajdem Rzeszowskim, a tegoroczny start może okazać się jednym z najważniejszych, ponieważ stawka jest bardzo wysoka. Z jednej strony dużo więcej kilometrów, a z drugiej dwa razy więcej punktów do zdobycia – to sprawia, że niezwykle zacięta walka w 2WD będzie jeszcze trudniejsza. Ty bardziej jednak dziękuje wszystkim partnerom Blachdom Plus, Radex Spółka z o.o. Bielsko-Biała, Ośrodek Wczasowy „Walcownik”, FREZDROM Siedlce, Damos Bramy Garażowe, Autodepol Części Samochodowe, Albud Okna i Drzwi, Firma Pionex dystrybutor chemii budowlanej marki MAX, ASC, EvoTech oraz Peugeot Magurka, że dali nam taką szansę. Minione lata pokazały, że Rajd Rzeszowski, ze swoimi wąskimi, technicznymi i bardzo szybkimi odcinkami, jest niezwykle wymagającym przeciwnikiem. Jesteśmy z Michałem dobrze przygotowani i zmobilizowani do walki, żeby nie zawieźć zaufania jakim nas darzą sponsorzy i kibice. Wierzę, że ten ostatni asfaltowy rajd w sezonie będzie dla całego zespołu pozytywny i przyniesie dobry wynik. Tym czasem zapraszam Was wszystkich do Rzeszowa i trzymajcie kciuki.

MGórny11

Marcin Górny (Automobilklub Beskidzki – Ford Fiesta R200): Momentami nie mogę uwierzyć, że naprawdę wracam na odcinki specjalne i to jeszcze w towarzystwie mojego przyjaciela na prawym fotelu. Sam nie wiem, co bardziej mnie cieszy, czy przejazd przez rampę startową, czy to że w słuchawkach znów usłyszałem głos Zbyszka. Gdy dodać do tego fakt, że mamy do dyspozycji nową, jeszcze mocniejszą Fiestę R200 to dla mnie jest to chyba pełnia sportowego szczęścia. Nie nastawiam się w ten weekend na zaciętą walkę, bo od ostatniego startu w RSMP minęły już prawie dwa lata. Przez ten czas stawka Mistrzostw Polski sporo się rozwinęła, a chłopaki nie próżnowali, więc wiem, że na początku ciężko będzie mi się w tej sytuacji odnaleźć. Druga sprawa to nowy samochód, którym co prawda miałem już okazję jeździć na testach, ale sporo jeszcze musze się nauczyć. Trzeba pamiętać, że odcinki Rajdu Rzeszowskiego nigdy nie wybaczały błędów, a nie na darmo przez wielu uważane są za najtrudniejsze asfaltowe próby Mistrzostw Europy. Pogoda też nie ułatwi nam zadania, bo jeśli nie sprawdzą się prognozy o opadach to na pewno będzie wielki upał. Wszystko to razem tworzy niesamowicie wymagającą mieszkankę i chociaż dobrze wiem, że będzie to wyzwanie, które mocno da mi w kość to nie potrafię się tym nie cieszyć. Za długo czekałem na ten powrót i mam zamiar wyciągnąć z tego startu najwięcej pozytywnych emocji ile tylko się da. Dziękuje przede wszystkim Rafałowi Kręciochowi za wspólny wysiłek, firmom Lavaggio Gold, Tor Kartingowy ZygZak, Ireco Motorsport, Yacco, Truck Service, EvoTech i Buchti.pl Promotion w realizacji tego całego planu. Mam nadzieję i będę nad tym mocno pracował, żeby wspólnie ze Zbyszkiem otworzyć kolejny cenny rozdział naszej wspólnej rajdowej drogi. Do zobaczenia na odcinkach.

Fot.: Kamil Cichocki, Łukasz Kufner, Maciej Niechwiadowicz, Rozmus Photography, Tomasz Filipiak