RAJD BARBÓRKA 2013: DYREKTOR DANIEL SIEMCZUK DZIĘKUJE

najlepsi_siemczuk

51. Rajd Barbórka przeszedł do historii. Ale nie przeszedł ot tak, po prostu. Znów byliśmy świadkami emocjonującej rywalizacji, znów oglądaliśmy prawdziwe, rajdowe święto.

Jak każda Barbórka – Ogólnopolskie Kryterium Asów, organizowane przez Automobilklub Polski , także ta przyniosła coś nowego, innego i niezapomnianego.


Zobacz także:
RAJDY
RAJD BARBÓRKA 2013


W piątkowe popołudnie nawet pogoda przypomniała sobie o Barbórce. Bo ten rajd jest jedyny w swoim rodzaju, jest nieprzewidywalny i lubi zaskakiwać. Czy aura pokrzyżowała nasze plany? Na pewno nie! Każdy, kto przyjeżdża do Warszawy w ten jedyny w swoim rodzaju grudniowy weekend, zdaje sobie sprawę, że różnie może być. Jak mówią klasycy rodem z Bollywood, „czasem słońce, czasem deszcz”. Choć w przypadku Barbórki należałoby jeszcze dodać „albo śnieg i lód”.

Kiedy coś się kończy, zwykle przychodzi czas na podsumowania i ocenę. Ale to zostawiam Wam. Dyrektorowi rajdu nie wypada oceniać imprezy, za którą jest odpowiedzialny. Wypada natomiast, a nawet ma obowiązek, podziękować.

Jak co roku, wielkie DZIĘKUJĘ kieruję więc w stronę najlepszych rajdowych kibiców. Tych, którzy nie zważając na wiatr i śnieg, od świtu do późnego wieczora byli z nami na trasie odcinków specjalnych. Tych, którzy śledzili barbórkową rywalizację korzystając z internetu albo zasiedli w ciepłych kapciach przed telewizorami, by wspólnie z nami emocjonować się rywalizacją w Kryterium Asów na Karowej.

To dla Was od lat organizujemy Barbórkę, to dla Was jadą kierowcy, to dla Was pracujemy przez kilka miesięcy, by stworzyć jedno z najlepszych sportowych widowisk w sezonie, nie tylko rajdowym.

Dziękuję także głównym bohaterom Rajdu Barbórka: kierowcom, ich pilotom, członkom załóg, partnerom i sponsorom. Bez Was nic nie byłoby możliwe. Dziękuję za cudowną rywalizację od pierwszego do ostatniego metra. Od Rembertowa do Karowej. Znów pokazaliście, że rajdy to nie tylko czysto sportowa walka, ale też doskonała zabawa.

Dziękuję też wszystkim, którzy pracowali przez kilka miesięcy, by po raz kolejny Barbórka była imprezą dopiętą na ostatni guzik. Rajd trwa niespełna dwa dni, ale przygotowania zajmują znacznie więcej czasu. To nieprzespane noce, tysiące wysłanych i odebranych maili, czasem nerwy i stres. Ale jestem przekonany, że było warto.

Daniel Siemczuk
Dyrektor 51. Rajdu Barbórka

Źródło: barborka.pl; Fot.: Piotr Nurczyński