FORD: MUSTANG MACH-E RALLY POKAZUJE MOŻLIWOŚCI DRIFTU EV

Samochody elektryczne kojarzą się przede wszystkim z cichą jazdą i natychmiastową reakcją na gaz.

Ford przekonuje jednak, że napęd elektryczny może sprawdzić się również w jednej z najbardziej widowiskowych dyscyplin motoryzacyjnych – driftingu.


Zobacz także:

PEUGEOT: POWRÓT LEGENDARNEGO GTI W ELEKTRYCZNYM WYDANIU
 

ROZMAITOŚCI


 
Elektryczny samochód w kontrolowanym poślizgu

Wraz z rozwojem elektromobilności producenci coraz częściej starają się udowodnić, że samochody elektryczne mogą dostarczać emocji porównywalnych z modelami wyposażonymi w silniki spalinowe. Według inżynierów Forda jednym z przykładów jest właśnie drifting, który wymaga nie tylko dużej mocy, ale także precyzyjnej kontroli nad pojazdem.

Choć dla większości kierowców kontrolowany poślizg nie jest codziennym elementem jazdy, rozwiązania techniczne pozwalające na jego wykonywanie wpływają również na ogólną charakterystykę prowadzenia samochodu. Chodzi przede wszystkim o przewidywalność reakcji, szybkość działania układu napędowego i stabilność w zakrętach.

Dlaczego napęd elektryczny pomaga w driftowaniu?

Jednym z kluczowych elementów samochodu przeznaczonego do jazdy bokiem jest odpowiednio nisko położony środek ciężkości. W modelach elektrycznych osiąga się to dzięki umieszczeniu akumulatora trakcyjnego w podłodze pojazdu. Takie rozwiązanie ogranicza przechyły nadwozia i poprawia stabilność podczas dynamicznej jazdy.

Istotny jest również rozkład masy pomiędzy osiami. Ford Mustang Mach-E Rally charakteryzuje się proporcjami zbliżonymi do 50:50, co sprzyja przewidywalnemu zachowaniu podczas pokonywania zakrętów i ułatwia kontrolowanie poślizgu.

Kolejną zaletą jest natychmiastowo dostępny moment obrotowy. W przeciwieństwie do silników spalinowych jednostki elektryczne nie wymagają budowania obrotów, dzięki czemu reakcja na wciśnięcie pedału przyspieszenia jest natychmiastowa.

487 KM i 950 Nm momentu obrotowego

Oparta na modelu Mustang Mach-E GT wersja Mustang Mach-E Rally dysponuje mocą 487 KM oraz momentem obrotowym wynoszącym 950 Nm.

Takie parametry pozwalają nie tylko na dynamiczne przyspieszenie, ale również na precyzyjne dawkowanie mocy podczas jazdy w kontrolowanym poślizgu. Producent podkreśla, że silniki elektryczne dzięki swojej charakterystyce szczególnie dobrze sprawdzają się w sytuacjach wymagających szybkiej reakcji układu napędowego.

Tryb RallySport pomaga kierowcy

Jednym z elementów wyróżniających model jest specjalny tryb RallySport. Po jego aktywacji zmieniają się ustawienia systemu kontroli trakcji, układu stabilizacji toru jazdy oraz rozdziału momentu obrotowego pomiędzy osiami.

W praktyce oznacza to, że samochód początkowo przekazuje większą część mocy na tylne koła, co ułatwia zainicjowanie poślizgu. Następnie system zwiększa udział napędu przedniej osi, pomagając kierowcy ustabilizować samochód podczas wyjścia z zakrętu.

Mimo zastosowania napędu na cztery koła cały proces odbywa się automatycznie, bez konieczności ingerencji kierowcy.

Liczy się nie tylko technika samochodu

Ford zwraca uwagę, że nawet najbardziej zaawansowane rozwiązania techniczne nie zastąpią doświadczenia kierowcy. Nauka driftowania wymaga zrozumienia zachowania samochodu, odczytywania informacji przekazywanych przez układ kierowniczy oraz odpowiedniego wyczucia sił działających na pojazd.

Dlatego tak ważna jest przewidywalność reakcji samochodu i jego responsywność. Zdaniem producenta są to cechy, które znajdują odzwierciedlenie nie tylko w Mustangu Mach-E Rally, ale również w innych modelach marki, takich jak Ford Puma.

Elektryczne emocje w nowym wydaniu

Przykład Mustanga Mach-E Rally pokazuje, że napęd elektryczny nie musi oznaczać rezygnacji z dynamicznej jazdy. Nisko położony środek ciężkości, niemal idealny rozkład masy, wysoki moment obrotowy i specjalnie opracowane tryby jazdy sprawiają, że elektryczny crossover może oferować właściwości, które jeszcze do niedawna kojarzono wyłącznie z samochodami spalinowymi.

Czytaj także: