PRODUKCJA CHIŃSKICH SAMOCHODÓW W TURCJI JAKO SPOSÓB NA OMIJANIE CEŁ W UE

Chiński koncern Dongfeng rozważa uruchomienie produkcji samochodów w Turcji.

Według lokalnego dystrybutora marki, firmy Marcar, rozmowy z inwestorem trwają, a start produkcji mógłby nastąpić już w 2026 roku.


Zobacz także:

RENAULT: FILANTE – NOWY CROSSOVER SEGMENTU E Z KOREI POŁUDNIOWEJ
 

ROZMAITOŚCI


 
Dongfeng rozmawia o produkcji w Turcji

Dongfeng Motor prowadzi rozmowy z inwestorem dotyczące potencjalnego uruchomienia produkcji pojazdów w Turcji. Informacje te przekazał turecki dystrybutor marki – firma Marcar. Jej prezes, Yavuz Cirak, poinformował w mediach społecznościowych, że celem stron jest rozpoczęcie produkcji w 2026 roku. Decyzje inwestycyjne nie zostały jeszcze podjęte, a tożsamość inwestora pozostaje objęta klauzulami poufności.

Turcja jako brama do Europy

Dla chińskich producentów samochodów Turcja jest atrakcyjną lokalizacją produkcyjną ze względu na umowę unii celnej z Unią Europejską. Oznacza to możliwość wprowadzania pojazdów na rynek UE bez dodatkowych ceł, które obecnie w znacznym stopniu obciążają import samochodów – zwłaszcza elektrycznych – produkowanych w Chinach. Lokalne wytwarzanie pozwala tym samym ominąć bariery taryfowe i poprawić konkurencyjność cenową.

Chińscy producenci już inwestują

Dongfeng nie jest pierwszą chińską marką zainteresowaną produkcją w Turcji. BYD buduje obecnie fabrykę w Manisie, która ma rozpocząć działalność przed końcem 2026 roku i osiągnąć zdolność produkcyjną na poziomie około 150 tys. samochodów rocznie. Również Chery prowadzi działania zmierzające do nawiązania lokalnych partnerstw produkcyjnych.

Voyah Free REV 318 na celowniku

Luksusowa marka Dongfenga – Voyah – poinformowała w tureckich mediach społecznościowych o przygotowaniach do lokalnego montażu modelu Free REV 318 z napędem typu extended-range. W Turcji prowadzone są już studia wykonalności technicznej, w które zaangażowane są zespoły delegowane z Chin.

Voyah Free REV 318 łączy benzynowy silnik 1.5 o mocy 150 KM, pełniący funkcję generatora energii, z silnikiem elektrycznym o mocy 268 KM i momencie obrotowym 410 Nm, napędzającym koła. Akumulator o pojemności 43 kWh zapewnia do 318 km zasięgu według chińskich norm testowych, a łączny zasięg – przy wykorzystaniu obu źródeł energii – sięga około 1428 km. W Chinach model kosztuje od 31 550 dolarów, jednak jego cena w Turcji nie została jeszcze określona i prawdopodobnie będzie wyższa.

Lokalna produkcja zamiast importu

Samochody importowane do Turcji z Chin objęte są dodatkowymi podatkami, co zachęca producentów do lokalizacji produkcji. Według dostępnych informacji inwestor współpracujący z Dongfengiem miał już zabezpieczyć zakłady produkcyjne. Firma Marcar miałaby odpowiadać za sprzedaż oraz obsługę posprzedażną na rynku tureckim, o ile projekt zostanie sfinalizowany.

Stewart Burnett

Czytaj także: