MOTORYZACJA RUSZA CHOĆ BARDZO ZWALNIA (CO DALEJ?)

Kolejny raport przygotowany przez SDCM wraz z firmą MotoFocus.pl nie pozostawia złudzeń. Sytuacja w branży motoryzacyjnej jest zła.

Firmy zmagają się z ekonomicznymi skutkami pandemii koronawirusa, a sytuacji nie poprawiają nawet plany stopniowego odmrażania gospodarki.


Zobacz także:

ROZMAITOŚCI


 

W sektorze produkcji części jedynie co dziesiąty producent nie planuje redukcji zatrudnienia. W pierwszym raporcie SDCM przygotowanym w drugiej połowie marca prawie 40 proc. ankietowanych wybrało odpowiedź „jeszcze nie wiem”. Jak widać, obecnie plany w tej materii zostały już poczynione.

Jak wygląda kwestia zatrudnienia u dystrybutorów części? Obecnie jedynie jedna piąta dystrybutorów kategorycznie stwierdza, że zwolnień nie planuje. Tyle samo respondentów wskazało, że już teraz rozważa redukcję zatrudnienia. Inni starają się odłożyć podobne decyzje na jak najpóźniejszy okres. Widać więc i tutaj brak stabilizacji jeśli chodzi o zatrudnienie i wszystko zależy od rozwoju sytuacji.

Jeśli chodzi o warsztaty to także planują one redukcję zatrudnienia, ale w mniejszym stopniu niż u producentów czy dystrybutorów. Wpływ na to jak wskazują warsztaty będzie miała pomoc oferowana przez państwo. Innym sposobem na ratowanie sytuacji warsztatów były i są obniżki wynagrodzeń pracowników.

Zamrożona gospodarka

Problemy branży powoduje oczywiście zamrożona gospodarka i związany z tym spadek produkcji czy obrotów. Przykładowo wiele fabryk producentów części motoryzacyjnych jest jeszcze obecnie ciągle zamkniętych, a działające napotykają na swojej drodze szereg problemów, w związku z czym ich produkcja jest ograniczona w różnym stopniu. Pandemia koronawirusa zmusiła niemal 40 proc. firm wytwarzających części motoryzacyjne do choćby czasowego wstrzymania produkcji (w marcu było to niespełna 12 proc. zakładów).

Niemal nigdzie produkcja nie odbywa się obecnie na takim samym poziomie jak przed kryzysem. Firmy obserwują spadek lub anulację zamówień na produkcję i to zarówno ze strony producentów pojazdów, jak i rynku wtórnego. W marcu przychody większości dystrybutorów części motoryzacyjnych znacznie spadły w porównaniu do wyniku sprzed roku.

Także przewidywania dystrybutorów dotyczące kwietnia były w zdecydowanej większości pesymistyczne. Aż jedna trzecia badanych wskazywała, że zanotuje spadki przychodów rzędu 20-40 proc. Spadki rzędu 40-60 proc. spodziewała się co czwarta firma, a co dziesiąta zaś 60-80 proc. Z pewnością przyczyniają się do tego ograniczenia dotyczące opuszczania miejsca zamieszkania i związany z tym spadek popytu na usługi warsztatów.

W ankiecie przeprowadzonej ponad miesiąc temu, warsztaty oceniały swoją sytuacją najczęściej jako wyraźne spowolnienie – 46,2 proc. W obecnej chwili, taki stan deklaruje już 57,2 proc. Aż 26,3 proc. warsztatów, które wzięły udział w badaniu swoją sytuację postrzegają jako „walkę o przetrwanie”.

– Jedyną szansą na odbicie w motoryzacji może być „odmrażanie gospodarki” ogłaszane w zasadzie już w całej Europie, które umożliwi swobodniejsze funkcjonowanie firm. Trudno jest oszacować jak bardzo nasza branża czy cała gospodarka zostanie dotknięta przez wywołany pandemią kryzys, jasnym jest jednak, że minie dużo czasu zanim motoryzacja wróci do sytuacji sprzed koronawirusa – mówi Alfred Franke, Prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych.

Jak COVID-19 zmieni motoryzację?

Nikt zapewne nie ma wątpliwości, że świat i motoryzacja, gdy już poradzimy sobie z koronawirusem, nie będą już takie jak dawniej. Czeka nas wiele zmian. Przykładowo obserwowany od dawna trend konsolidacji branży nabierze znaczenia, niektóre firmy znikną z rynku, a pozostałe dokonają reorganizacji.

Już teraz mówi się, że robotyzacja w fabrykach wejdzie na nowy poziom. Spodziewać się można także dywersyfikacji łańcucha dostaw i większego znaczenia producentów lokalnych. Globalizacja pozwoliła na szybki rozwój motoryzacji, jednak obecny kryzys obnażył słabości rozciągniętego po całym globie łańcucha wartości.